Jak zabezpieczyć oszczędności przed inflacją?

Jak zabezpieczyć oszczędności przed inflacją?

Inflacja w Polsce rośnie najszybciej od 20 lat. W listopadzie 2021 roku zbliżyła się już do 8 proc. (7,7 proc.), a dalszy wzrost cen nie tylko nie jest wykluczony, ale wielce prawdopodobny. Dowiedz się, co kupować w czasie inflacji, aby zabezpieczyć swoje oszczędności.

Jeżeli nawet inflacja wyhamuje, na pewno przez kolejne miesiące, a być może również lata będzie utrzymywać się na wysokim poziomie, znacznie wyższym niż oprocentowanie depozytów na rachunkach bankowych.

Jaka będzie inflacja w Polsce w 2022 i 2023 roku?

Zanim o tym, jak uchronić się przed inflacją, warto przynajmniej spróbować przewidzieć, jak wysoka będzie ona w najbliższych miesiącach i latach. Oczywiście do wszystkich prognoz należy podchodzić z dużą ostrożnością. Oprócz tego warto pamiętać, że dla każdego gospodarstwa inflacja jest inna, albowiem zmienia się jego koszyk dóbr i usług. Mimo wszystko można wyciągnąć wnioski i przewidzieć efekty pewnych działań rządzących. Niestety, prognozy dotyczące wysokości inflacji nie są optymistyczne.

Jak wylicza Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), w przyszłym roku średnia inflacja CPI (indeks zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych) ma wynieść w całym roku 5,4 proc. wobec 4,9 proc. w 2021 roku. Wybiegając w przyszłość o kolejnych 12 miesięcy, według PIE w 2023 roku średnioroczna inflacja ma wynieść 3,9 proc. Trudno być jednak aż takim optymistą, zwłaszcza mając na uwadze zmiany, jakie wprowadza tzw. Polski Ład.

Przede wszystkim nakłada on wysokie koszty na przedsiębiorców, którzy – co nie jest niczym zaskakującym – będą je przerzucać na klienta końcowego, co spowoduje wzrost cen i usług. Wielu ekonomistów nie ma złudzeń i uważa, że Polski Ład da duży impuls popytowy, a jednocześnie będzie mieć negatywny wpływ na skłonność do inwestowania.

Co również powinno niepokoić, Unia Europejska chce wprowadzić pakiet Fit for 55, który ma na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Przełoży się to na wyższe ceny energii. Nie jest natomiast tajemnicą, że droższa energia elektryczna i wysokie ceny paliw to podstawowe czynniki, które mają ogromny wpływ na wzrost inflacji.

Dlatego spadek inflacji do poziomu ok. 5 czy 4 proc. jest mocno życzeniowy. Jednak jeżeli ekonomiści PIE mają rację, co dziś wydaje się mało realne, inflacja nawet na poziomie 3,9 proc. i tak przekracza górną granicę celu Narodowego Banku Polskiego (NBP). Cel inflacyjny NBP to bowiem 2,5 proc. z możliwym odchyleniem o 1 proc., a więc maksymalnie 3,5 proc.

Inflacja będzie więc wysoka, co nie oznacza, że jest to sytuacja bez wyjścia. Należy jednak wziąć sprawy w swoje ręce i wiedzieć, jak zabezpieczyć oszczędności przed inflacją w taki sposób, aby przynajmniej zachowały one swoją wartość. Zdecydowanie jednym z popularniejszych aktywów jest w tym przypadku złoto inwestycyjne.

Złoto a inflacja. Czy złoty kruszec chroni przed utratą wartości pieniądza w czasie?

Jednym z najpowszechniejszych zabezpieczeń przed rosnącą inflacją jest złoto. Obecnie (grudzień 2021) cena tego szlachetnego metalu kształtuje się na poziomie między 1750 a 1850 dolarów za uncję, chociaż w sierpniu 2020 roku złoto było warte nawet 2077,50 USD/oz.

Stąd może to być dobry moment na zakup złota. Zwłaszcza że zdaniem ekspertów złoty kruszec w najbliższych latach mocno zyska na wartości. Takiego zdania jest m.in. Diego Parrilla, zarządzający funduszem Quadriga Igneo o wartości 250 mln USD. Przewiduje on, że uncja złota w ciągu maksymalnie 5 lat wzrośnie nawet do 5000 USD (minimum 3000 USD/oz). Tak silne wzrosty mają wynikać z długoterminowych szkód spowodowanych przez bardzo luźną politykę monetarną i fiskalną. Warto w tym miejscu zauważyć, że Parrilla już raz przewidział silne wzrosty cen złota. Również w okresie 5 lat mówił o tym w 2016 roku.

Oprócz tego inwestorzy obawiają się załamania systemu finansowego. To wynik gigantycznego zadłużenia świata i eksperymentu z masowym dodrukiem banknotów bez pokrycia.

To wszystko ma sprzyjać kolejnym wzrostom cen złota. Zwłaszcza że historia również wskazuje na to, że patrząc długoterminowo, złoto jest cały czas w trendzie wzrostowym. Rosną nie tylko ceny złotego kruszcu, ale też jego wartość w stosunku do innych produktów i usług, np.:

  • 1970 r. – cena złota: 42 USD/oz; cena chleba: 0,25 USD/bochenek = 168 bochenków chleba za 1 oz złota;
  • 2020 r. – cena złota: 1800 USD/oz; cena chleba: 2,5 USD/bochenek = 720 bochenków chleba za 1 oz złota.

To przykład dla USA, ale widać wyraźnie, jak w długim terminie złoto zyskuje na wartości. Wszystko wskazuje na to, że cena 3000 czy nawet 5000 USD za uncję tego szlachetnego kruszcu to tylko kwestia czasu. Zwłaszcza w dobie wysokiej inflacji. Nic dziwnego, że wielu początkujących inwestorów, zastanawiając się, jak uchronić pieniądze przed inflacją, lokuje część swojego kapitału właśnie w złocie.

Jak zabezpieczyć się przed inflacją poprzez inwestowanie w złoto?

W złoto można inwestować na przykład przez kontrakty ETF czy fundusze inwestycyjne. Jednak najbezpieczniej kupować złoto fizyczne w formie sztabek lub monet bulionowych. Zwłaszcza że właśnie złoto fizyczne masowo skupują również banki centralne, w tym Narodowy Bank Polski. W sierpniu 2021 roku NBP miał 230,2 tony złota, a w 2022 roku chce zwiększyć zapasy o kolejne 100 ton szlachetnego kruszcu. Prezes NBP Adam Glapiński przekonuje, że złoto to bezpieczna przystań.

Stąd zainteresowanie złotem, mimo iż w ostatnich miesiącach nieco osłabło, nadal jest ogromne. Wystarczy zauważyć, że najwięksi dealerzy w Polsce w 2020 roku sprzedali nawet dwukrotnie więcej złota niż rok wcześniej. Oczywiście samą inwestycję w złoto należy traktować jako lokatę długoterminową na okres przynajmniej kilku, a najlepiej kilkunastu lat. Lekkie spadki można więc traktować jako okazję inwestycyjną, a nie obawę o cenę złota w przyszłości.

Do inwestowania w złoto fizyczne zachęca brak podatku dla nabywanych sztabek i monet, jak również ich ogromna różnorodność. Dzięki temu można nabywać mniejsze gramatury kruszcu (np. monety 1/4 uncji czy 1-gramowe sztabki). Bez konieczności oddawania części zysku do fiskusa można też sprzedać swoje złoto. Wystarczy, że sprzedaż nastąpi nie wcześniej niż 6 miesięcy od jego zakupu, co w przypadku inwestowania w złoto na długi termin jest oczywiste.

Co kupować w czasie inflacji oprócz złota?

Różne strategie przewidują udział złota w portfelu inwestycyjnym na poziomie od 5 do 15 proc. Zwłaszcza w okresie rosnącej i wysokiej inflacji to stosunkowo bezpieczny rodzaj aktywa, na który decyduje się szeroka grupa prywatnych inwestorów. Oczywiście oprócz złota można inwestować także w srebro. W tym przypadku jest to dodatkowo metal przemysłowy, wykorzystywany m.in. do produkcji paneli słonecznych, czy mający zastosowanie w elektromobilności. Dużą zaletą inwestowania w złoto jest też prostota tej formy inwestycji. Wystarczy zakupić i trzymać złote monety czy sztabki. Nie wymaga to również ogromnych nakładów finansowych liczonych w setkach tysięcy złotych, ponieważ złoto inwestycyjne ma różną gramaturę i wagę. To o wiele prostsze i mniej kosztowne niż inwestowanie w nieruchomości, akcje, kryptowaluty czy dobra luksusowe (np. zegarki, dzieła sztuki, alkohole, samochody).

Źródło tekstu: https://goldbroker.pl/poradnik-inwestora/jak-zabezpieczyc-oszczednosci-przed-inflacja/

Post Author: